Planowanie projektów modelarskich

Mistrzowie olimpijscy mówią w prost, euforia z wygranej trwa jakiś kwadrans! Smutna prawda, lata treningów i wyrzeczeń żeby 15 min czuć się fajnie. Czy da się poprawić ten wynik? Co zrobić aby nagroda była współmierna do wysiłku?

Prosta sprawa, powinniśmy mieć krótkie, a częste przedsięwzięcia. Stoimy przed wyborem, czy malować wielką armię tyranidów gdzie masz 200+ modeli do wycięcia, posklejania i pomalowania, nie wpsominając już o podstawkach i wiesz, że zajmie Ci to ponad rok, nie ma opcji, rok jak nic. A z drugiej strony masz coś takiego jak “Kings of war:Vanguard”. Modeli do gry potrzebujesz pomiędzy 10 a 15. Nie są to wielkie maszyny które maluje się długo, tylko kilku zwykłych żołnierzy. Co więcej zwykle nie są to bardzo zróżnicowane modele, dzięki czemu nie nudzisz się malowaniem “w kółko” tego samego modelu. No i taki projekt jest człowiek w stanie skończyć w weekend, ba, może nawet szybciej.

W obu przypadkach dostaniemy nasz kwadrans szczęścia i satysfakicji, tyle że na jeden trzeba było czekać rok a na drugi 2 dni, wybierz mądrze.

A co zrobić jak chcesz mieć wielką armię? Proste, podziel to na małe projekciki po 10 chłopa. 10 gości w Kings of war to minimalna wielkość walczących oddziałów. Sklejasz, malujesz, podstaweczka i na stół. To bardzo ważne żeby użyć pomalowanych figurek, bo dopiero wtedy mamy poczucie ukończenia pewnego etapu i BAM satysfakcja gwarantowana. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że najlepszym rozmiarem projektu jest gra pudełkowa typu Dungeon saga, albo Warhammer quest. Odpowiednia ilość i zróżnicowanie modeli idealnie wpisują się w filozofie małych projektów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *