7 Turniej mistrzostw Polski 2019

W sobotę 26 października odbył się już 7 turniej z serii tegorocznych mistrzostw Polski (wyniki) . Graliśmy w Krakowie w Młodzieżowym domu kultury na ul. Grunwaldzkiej . Wspaniałe miejsce, duża przestrzeń, przyjaźni organizatorzy i blisko od stacji pkp :). Dziękuję Gregxowi za organizację i poświęcenie, albowiem nie grał, a robił zdjęcia i ogarniał, bardzo mi się podobało.

Wkraczamy na iście międzynarodową arenę bo pojawił się gracz z Czech, Shizunk godnie reprezentował naszych południowych sąsiadów. Grał nieumarłymi z bardzo ładnie wymodelowanymi podstawkami.

Mieliśmy tym razem jednego debiutanta Sz.P. “Oyabin” dołączył do naszego Kowowego grona turniejowych graczy.

Krótka relacja z bitew z mojej perspektywy. Pierwszą bitwę stoczyłem z Bartem i jego forces of the abyss. To było moje pierwsze starcie z tą armią. Wielką grozę budził Chroneas bo jest ogromną figurką i jeszcze był groźnie pomalowany. Aby go zabić 2 drugiej turze musiałem poświęcić mojego Ancient slashera, czy było warto, trudno powiedzieć. Nie lada problemem były jego Molochy i o dziwo succuby które czaiły się w lesie i nie było sensu ich atakować. Na szczęście środek pola bitwy zdominowały moje hordy greataxów i to zapewniło mi remis po krytycznej porażce mojej lewej flanki i świetnemu manewrowi tortured soulsów na prawej flance. Przelecieli nad moją hordą goblinów i złapali kluczowy punkt. To była ciekawa, dobra gra i remis był idealny, w małych punktach różnica była około 100.

Kolejny mecz grałem z drugim Bartkiem który przyjechał z ogrami. Przez większość starcia miałem dużą przewagę i wyglądało na to że wygram, jednak w ostatniej 7 turze ogry zniszczyły mi 3 hordy. Jedną strzelając, a 2 środkowe potężną multi-szarżą z udziałem 2 mamutów i sidge brakerów. I tak w ostatnim momencie zostały mojej armii wybite zęby :(. Zasłużone zwycięstwo dla BartoszWaw. Więc Bartek nie gadaj, że Ci źle idzie granie ogrami bo jak widać rozwinąłeś skrzydła.

Ostatnią grę miałem zaszczyt rozegrać z Gobbosem, choć nie wziął on jak ksywa wskazuje goblinów, a armię szkieletów. Bardzo klimatyczna rozpa z 4 hordami szkieletów 2 strzelające i 2 do walki wręcz, do tego 3 hordy zombi trolli. Myślałem, że mam gościa w garści bo jego szkielety padały jak much, jak się okazało to wszystko było za mało i On zabił mi więcej jednostek niż ja jemu. Wygrałem, ale tylko dzięki temu, że przeciwnikowi skończył się czas i nie mógł wykorzystać skutecznie swoich trolli.

Na koniec wspomnę o szanownych sponsorach tego wydarzenia, bez których nie byłoby tak fajnie. Miniatures art team i sklep Veto. Dziękuję bardzo i na pewno będę robił u was zakupy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *